17 gru 2014

Rozdział 32

-Dlaczego z nim poszłaś?-spojrzał się na mnie, a ty serce stanęło w gardle. Przełknęłam głośno ślinę.

-To mój stary przyjaciel, więc mam chyba prawo iść z Nim na drinka do klubu?-spojrzałam się w jego ciemne w tym momencie tęczówki

-Wiesz z tego co mi mówił Louis to nie tylko piłaś drinka-warknął, On po prostu był zazdrosny. Byłam zdziwiona Jego zachowaniem. 

-Kazałeś Louisowi mnie śledzić? Ty jesteś po prostu zazdrosny, a nie masz o co to tylko mój stary przyjaciel-spojrzałam w Jego oczy; jego wzrok złagodniał, a tęczówki pojaśniały

-Tak, kazałem-chwycił mnie za biodra i przyciągnął na swoje kolana. Zeszłam z Jego kolan i usiadłam na Nim okrakiem, położyłam mu ręce na ramionach. pocałowałam Go namiętnie, znów położył dłonie na moich biodrach przyciągnął mnie bliżej siebie tak, że stykaliśmy się klatkami piersiowymi. Zapewne ktoś powiedziałby, że oszalałam, ale wolałam Go tak uspokoić, niż znów przeżywać tortury jakie mi wymyśli. Zachłannie odwzajemnił. Wplotłam palce w Jego włosy. Delikatnie za nie pociągnęłam. Jęknął w moje usta, ale nie przerwał pocałunku. Namiętnie pogłębił i delikatnie przygryzł moją wargę. Jęknęłam mu prosto w usta, a on się uśmiechnął i przeniósł swoje dłonie z moich bioder na pośladki. Trochę się od Niego odsunęłam, bo zabrakło mi tlenu. Spojrzałam Mu w oczy.

-Przepraszam, to jest tylko mój stary przyjaciel-spojrzał mu głęboko w oczy

-Po prostu się o Ciebie martwiłem-przejechał swoim kciukiem po mojej dolnej wardze

-Dlaczego?-nie spuszczałam z Niego wzroku

-On jest moim wrogiem już od 1,5 roku i przez ten czas On niszczył psychicznie każdą moją dziewczynę, bądź koleżankę-nie ukrywałam swojego zdziwienia. Że Ash? Przytuliłam Go. 

-Idziemy spać?-słodko się uśmiechnęłam 

-Oczywiście-musnął moje usta i wstał ze mną na rękach. Trzymał mnie za tyłek, a ja owinęłam mu nogi wokół pasa.Ruszył w stronę sypialni. kiedy do niej wszedł delikatnie położył mnie na łóżku. Podszedł do szafy i wyciągnął z niej swój czarny T-shirt, podał mi go. Bez jakiegokolwiek krępowania się ściągnęłam swoją bluzkę i ubrałam jego. Odpięłam stanik i ściągnęłam Go, nie pokazując moich piersi. Ściągnęłam jeszcze spodnie, poskładałam je w równą kostkę i usiadłam na łóżku. Ściągnął bluzkę i spodnie, został w samych bokserkach i usiadł obok mnie na łóżku. Położyłam się pod kołdrą, zrobił to samo i zgasił lampkę nocną. Obróciłam się do Niego plecami, On objął mnie w talii i przyciągnął do sobie tak, że plecami dotykałam Jego tors. Uśmiechnęłam się delikatnie i zamknęłam oczy.

-Dobranoc skarbie-mruknął mi do ucha i przygryzł jego płatek

-Dobranoc-w Jego objęciach odpłynęłam w objęcia Morfeusza

-----------------------------------------------------------------------------

Przepraszam, że tak długo czekaliście i że taki krótki, ale mam niestety karę na internet. I jak wam się podoba nowy wygląd bloga?

Do napisania :)

5 komentarzy:

  1. Boski! I wygląd bloga i rozdział! Czekam na następny...i ma być ostro!

    OdpowiedzUsuń
  2. świetny rozdział, czekam na kolejny!

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny rozdział i wygląda <3 <3 <3 <3

    Jak skończy ci się kara, wpadnij do mnie. Pojawił się rozdział 13.
    http://one-story-one-life.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. rozdział fajny, a wygląd bloga cudny jest <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Rozdział jak zwykle boski!
    Uwielbiam Twoją Twórczość!

    Pozdrawiam,
    Jane Volturi-Clearwater

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy

Lydia Land of Grafic