26 lis 2014

Rozdział 30

-Pożałujesz!-odwrócił się w moją stronę był wściekły, znów. Przycisnął mnie do ściany.

-No uderz mnie! Zabij najlepiej! Żebym się nie musiała tu z Tobą męczyć! Psychopato!-nie mogłam mu się dać, ale nie spodziewałam się, że tak wybuchnę. Ku mojemu zdziwieniu, po moich słowach nie poczułam żadnego bólu, myślałam że mnie uderzy, a on tylko stał i uważnie mnie ilustrował wzrokiem. 

-Tym razem nie oberwiesz-powiedział i wyszedł z pokoju. Była jeszcze bardziej zdziwiona myślałam, że albo mnie zgwałci, albo skatuje, a tu nic. Usiadła pod ścianą i rozmyślałam o tym co teraz będzie. Stałam z podłogi i zeszła na dół po schodach do salonu w zamiarze znalezienia Harry'ego. Siedział w salonie na kanapie pusto wpatrując się w telewizor. Widać było, że był cholernie zły. Podeszłam do Niego, usiadłam na nim okrakiem i przytuliłam Go. Nie chciałam żeby mnie znów przez to pobił, więc w taki sposób postanowiłam załagodzić tą sytuację z ścianą. Myślałam, że nie odwzajemni mojego gestu, ale się zdziwiłam, zrobił to. Odwzajemnił. Popatrzałam się mu w oczy i położyłam mu ręce na ramionach.

-Harry, nie gniewaj się-lekko się uśmiechnęłam się. Westchnął.

-Chcesz iść na zakupy?-nie uśmiechnął się nawet

-Tak, tylko się przebiorę-poszłam do góry, do łazienki jak zwykle zostawiłam rozpuszczone włosy, ubrałam się w to i lekko pomalowałam. Kiedy byłam już gotowa zeszłam na dół. Harry ubierał buty.

-Gotowa?-wziął klucze z domu i samochodu

-Tak-wyszła za nim z domu. Zamknął drzwi i poszliśmy do auta, ja usiadłam z przodu na miejscu pasażera, a on kierowcy. Obydwoje milczeliśmy. Zapięłam pasy, a Harry odjechał z pod podjazdu domu. Wpatrywałam się w widoki za oknem. Tak bardzo chciałabym być wolna i wrócić do domu. Ponarzekać na szkołę i się pouczyć. Jechaliśmy do centrum z dobre 30 minut przekraczając dozwoloną prędkość. Wyszliśmy z auta i Harry chwycił mnie w talii przyciskając do siebie. Widocznie się bał, że mu ucieknę. Weszliśmy do środka, Harry prowadził mnie w stronę jakiejś kawiarni, zamówiliśmy sobie po kawie i wyszliśmy z niej. Przed nami spotkałam kogoś kogo bym się nie spodziewała, tym bardziej teraz w tym momencie.

-----------------------------------------------------------------------------

Proszę o opinie w komentarzach. Strasznie się cieszę, że to już 30 rozdział. Wow. Dziękuję za prawie 2000 wyświetleń.

Oto link na moje drugie ff: http://we-are-a-secret-cant-be-expose.blogspot.com/ A oto jego zwiastun:  

Do napisania :) Przepraszam, że krótki w następnym rozdziale będzie się dużo działo. Rozdział nie sprawdzony.

Moje inne blogi znajdziecie pod wyświetleniami :)

2 komentarze:

  1. Nareszcie, już nie mogłam się doczekać!
    Świetny rozdział!
    Czekam na kolejny <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Wreszcie! Rozdział super. I mam nadzieję, że szybko kolejny <3

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy

Lydia Land of Grafic