9 lis 2014

Rozdział 28

-Jak długo byłam nieprzytomna?-zapytałam bojąc się odpowiedzi, nawet się na Niego nie patrzałam 

-3 dni, może jesteś głodna?-on jest coś za miły

-Tak, zjadłabym coś-więc byłam nieprzytomna 3 dni, chciałam Go zapytać dlaczego uderzył Vanessę, ale nie chciało mi się potem tłumaczyć skąd to wiem

-A co byś chciała zjeść?-hmmm, na co bym miała ochotę? Już wiem

-Zrobiłbyś mi naleśniki? Nie wiesz, jednak sama je sobie zrobię-powiedziałam wstając lecz po chwili znów siedziałam na kanapie, bo Harry mnie na nią popchnął, ale nie było to brutalne pchnięcie

-Siedź, ja pójdę i Ci je zrobię, a z czym byś je chciała?-o Boże on chyba sie w głowę jebnął, że taki miły jest

-Jeśli masz to z bananami, czekoladą i śmietaną

-Mam, mam. To poczekaj tu, pooglądaj Sobie telewizję, a ja zaraz Ci je zrobię i przyniosę i nie ruszaj się z miejsca i może jeszcze Ci kakao zrobię? Co ty na to?-może on robi to tylko dla tego, żebym się nie przemęczała, bo według tego co mówił Liam nie mogę przez najbliższy tydzień stracić krwi, ale stracić krew, a się przemęczać to co innego 

-Jakbyś mógł-powiedziałam lekko się uśmiechając co odwzajemnił 

Kończyłam oglądać film, który oglądałam zanim Harry przyszedł, po czym potem zmieniłam kanał i oglądałam jakiś thriller. Po jakiś 15 minutach oglądania tego filmu do salonu wszedł Harry z srebrną tacą w ręka, na której stał kubek z kakao i moje naleśniczki. Postawił je przede mną na stoliku. Wyszedł i wrócił z porcją naleśników do siebie. Usiadł niedaleko mnie na kanapie.

-Smacznego-powiedział zaczynając konsumować swój posiłek. Kakao wyglądało bajecznie i tak też smakowało. Naleśniki były wyśmienite, a wyglądały idealnie. On chyba Master Chefa wygrał. 

-Gdzie się nauczyłeś tak gotować?-ja też chcę tak umieć gotować

-Nie uczyłem się, ja to mam w genach, a co smakowało?-uśmiechnął się

-Smakowało to mało powiedziane, było wyśmienite

-To dobrze-dopiłam do końca kakao i wstałam z kanapy

-Gdzie się wybierasz?-zapytał

-Do łazienki, wiesz od 3 dni się nie kąpałam ani nie załatwiałam potrzeb fizjologicznych

-Ok, ale następnym razem błagam Cię nie wymawiaj tego ostatniego wyrazu, bo się czuję choćbym z jakąś polonistką rozmawiał

-Fizjologicznych-powiedziałam chytrze się uśmiechając

-Idź już do tej łazienki i tyle nie gadaj

Ruszyłam najpierw w stronę sypialni Harry'ego, weszłam do niej i jednej z toreb z ciuchami znalazłam szare dresy, szarą bokserkę oraz czarną bieliznę, czyli mój dzisiejszy strój. Potem ruszyłam do łazienki, w której się wykąpałam, przebrałam i wykonałam parę codziennych czynności, jak zwykle zostawiłam rozpuszczone włosy. Zeszłam na dół do salonu, w którym siedział Harry.

-Co zamierzasz dzisiaj robić?-zapytałam Go 

-Siedzieć w domu i odpoczywać razem z Tobą i tak przez okrągły tydzień 

-----------------------------------------------------------------------------

Proszę o opinie w komentarzach. Strasznie się cieszę, że to już 28 rozdział. Dziękuję za prawie 1500 wyświetleń.

Oto link na moje drugie ff: http://we-are-a-secret-cant-be-expose.blogspot.com/ A oto jego zwiastun:  

Do napisania :) 

A oto link do jeszcze jednego oczywiście mojego ff: http://harrystylesff-prettykiller.blogspot.com/

4 komentarze:

  1. Kolejny, plz <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolejny rozdział proszę!
    Coś ten Harry rzeczywiście zbyt miły jest..

    Pozdrawiam,
    Jane Volturi-Clearwater

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny <3 <3
    Ten Harry coś za miły jest. Pewnie coś knuje.

    Zapraszam do siebie. Jest rozdział 9
    http://one-story-one-life.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy

Lydia Land of Grafic