29 paź 2014

Rozdział 26

Nie miałam już siły więc położyłam się na te ohydne łóżko i szlochając odpłynęłam w głęboki sen.

Rano obudziłam się obolała, no cóż innego mogłam się spodziewać. Pościel, na której spałam była w większości w krwi. Wstałam powoli z łóżka i ruszyłam w stronę łazienki. Kiedy stanęłam przed lustrem nie byłam wcale zdziwiona, ponieważ właśnie się spodziewałam, że będę tak wyglądać. Miałam gdzieniegdzie siną twarz lub podrapaną i byłam cała blada, no cóż się dziwić w końcu straciłam sporo krwi. Poszłam do sypialni Harry'ego z zamiarem przebrania poplamionej z mojej krwi sukienki. Miałam cichą nadzieję, że Go w niej nie będzie i nie było. Wybrałam najbardziej moim zdaniem wygodne moim zdaniem ciuchy, nawet nie miałam mniejszego zamiaru ubierać czegoś obcisłego, ponieważ wszystko mnie bolało nawet przy najmniejszym ruchu. Ubrałam wygodne dresy. W tym momencie moim zdaniem to był najlepszy strój dla mnie; luźna bluzka z długim rękawem i wygodne dresy. Przebrałam się w wybrane ciuchy i jak zwykle zostawiłam rozpuszczone włosy. Zeszłam jak najciszej na dół, do kuchni w której tez nie było Harry'ego i dobrze bo nie mam zamiaru oglądać tego chuja. Nalałam sobie pomarańczowego soku do szklanki i zrobiłam śniadanie; dwie kanapki. Jedną z pomidorem i serem, a druga z szynką i ogórkiem zielonym. Po zjedzeniu śniadania posprzątałam po sobie, ponieważ nie miałam go robić, a kolejny raz uciekać ochoty nie miałam. Harry'ego prawdopodobnie nie było w domu, ale nie chciałam ryzykować. Ciekawe kiedy zobaczy moje "arcydzieło"? Po posprzątaniu, poszłam do salonu, postanowiłam że pooglądam telewizję. Oczywiście Harry'ego w salonie tez nie było co było wielkim plusem dla mnie, bo nie miałam zamiaru oglądać Jego krzywego ryja. Jak zwykle nie puszczali nic co mogłoby mnie zainteresować więc zostawiłam telewizje na jakimś kanale z muzyką. Jak ja dawno muzyki nie słuchałam. Po oglądaniu telewizji przez ponad godzinę postanowiłam się wykąpać, ponieważ Harry'ego nie było i w jakikolwiek sposób nie przeszkodzi mi w kąpieli. Postanowiłam, że po kąpieli ubiorę się w to co mam na sobie tylko jeszcze ubiorę bieliznę. Nalałam sobie lodowatej wody i poszłam po bieliznę do cholernej sypialni Harry'ego. Wróciłam do łazienki rozebrałam się i powoli weszłam do wanny. Kąpiel to właśnie to czego potrzebuję. Mimo tego, że jestem bardzo osłabiona potrzebuję tej kąpieli. Leżałam w wannie przez dobre pół godziny, po czym w końcu umyłam swoje ciało i włosy. Spłukałam się gorącym strumieniem wody. Wyszłam z wanny wytarłam swoje ciało ręcznikiem, osuszyłam swoje włosy i poczesałam je, przebrałam się i umyłam zęby, nie malowałam się ponieważ to nie miało najmniejszego sensu. Wyglądałam o niebo lepiej poza moją twarzą. Delikatnie odzyskałam swój kolor twarzy już nie byłam, aż taka blada. Włosy zostawiłam rozpuszczone, wypuściłam wodę z wanny i ruszyłam schodami w dół do salonu żeby znów pooglądać telewizję. Oglądałam jakąś komedię kiedy usłyszałam, że ktoś otwiera drzwi i wchodzi do domu, byłam pewna, że to Harry bo niby kto? Nie miałam zamiaru się do Niego odzywać. Słyszałam kroki zbliżające się w moją stronę, a po chwili ciepły oddech na mojej szyi. 

-Wróciłem kotku. Stęskniłaś się?-wyszeptał mi do ucha. Że niby ja się stęskniłam? No chyba Cię pojebało Styles!

-...

----------------------------------------------------------------------------

Proszę o opinie w komentarzach. Strasznie się cieszę, że to już 26 rozdział. 

Oto link na moje drugie ff: http://we-are-a-secret-cant-be-expose.blogspot.com/ A oto jego zwiastun:  



Do napisania :) 

A oto link do jeszcze jednego oczywiście mojego ff: http://harrystylesff-prettykiller.blogspot.com/

5 komentarzy:

  1. czekam na kolejny <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Rozdział fajny, ale mam pewne zastrzeżenia..

    Po pierwsze, po napisaniu resztkami sił napisu na ścianie, położeniu się na łóżku i utracie dosyć dużej ilości krwi, może doprowadzić do wstrząsu krwotocznego, a nawet śmierci.

    Po drugie, po utracie tak dużej ilości krwi, nawet jeśli ktoś by nie umarł, to i tak byłby bardzo osłabiony i nie mógłby się wykąpać w wannie, w gorącej wodzie. Gorąca woda przecież jeszcze bardziej pobudza krwotoki... Dziewczyna z Twojego opowiadania, nawet jeśliby mogła się wykąpać, to z całą pewnością zemdlałaby w wannie i utopiłaby się..

    Chciałaś, żebym była szczera, więc jestem! Co nie zmienia faktu, że rozdział i tak bardzo mi się podobał.

    Pozdrawiam,
    Jane Volturi-Clearwater

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, za szczery komentarz! :) zmienię to z tą wanną zamiast w ciepłej to w zimnej się umyje :)

      Usuń
  3. Kiedy nowy rozdział? <3

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy

Lydia Land of Grafic