5 paź 2014

Rozdział 15

-Tą bliznę na szyi zrobił mi Zayn-what? Kto? 

-Kto?

-Kolega Harry'ego, Mulat. Dlatego, że na początku tak jakby byłam jego własnością, bo zanim któraś z uprowadzonych przez nich dziewczyn zostanie dziwką, jeszcze jest przez nich oglądana i jak się któremuś spodobasz zostajesz Jego. Ja byłam jego do czasu, aż Niall przyprowadził pewną blondynkę i Ona została jego własnością, a Ja trafiłam do burdelu jako kolejna dziwka-mówiła ze łzami w oczach. Ciekawe kto to Ten Niall? Pocieszająco jeździłam jej kciukiem po knykciach u lewej ręki.

-A kto to Ten Niall? Wiem, że Ci trudno, ale proszę odpowiedz mi...

-Spokojnie, odpowiem na wszystkie pytania, dzięki temu będzie mi lepiej bo się komuś w końcu wygadam-posłała mi delikatny uśmiech

-Więc Niall jest blondynem...-nie dałam Jej dokończyć

-Farbowanym?

-Tak, a coś się stało?-zapytała z troską wyczuwalną w głosie

-Nie, ale Go już poznałam...

-Powiem Ci coś, nawet nie wiem czy to dobre czy złe wieści...-zaczęła, o cholera. Czy to coś złego?

-Harry nigdy nie zrobił z żadnej dziewczyny swojej własności..., zabawki. Jesteś pierwszą taką dziewczyną, ale nie wiem czy to dobrze czy źle...-w moim gardle po raz kolejny w ciągu 2 dni utworzyła się gula, którą z ledwością przełknęłam 

-To chyba źle, ale dość o mnie, teraz gadamy o Tobie

-Więc te wszystkie blizny na ciele zrobiłam sobie sama, możesz mnie uznać za chorą psychicznie, ale po prostu nie wytrzymywałam. Codziennie 4 facetów do zaspokojenia, codziennie inni, czasami przychodzili w nocy, a czasami w dzień, młodzi, starzy. Po prostu czułam się jak bezwartościowe gówno, a to mi pomagało, ale tylko na godzinę, potem czułam się z tym jeszcze gorzej, ale od dwóch tygodni już tego nie robię. Musiałam z tym skończyć i skończyłam-było mi Jej szkoda, takie piekło musiała przeżyć. Nie uznawała Jej za chorą psychicznie, też tak bym postąpiła na Jej miejscu, może nawet i gorzej.

-Dla mnie nigdy nie będziesz chora psychicznie...

-Wiem...Pytałaś się też czy mnie karmili. Tak dawali mi jedzenie, ale jadłam tylko tyle żeby jakoś przeżyć, bo nie byłam pewna czy nie dodają czegoś do tych kanapek

-Wyglądasz jak anorektyczka, potem pójdziemy do Subway'a...

-Oki. Traktowali mnie...nie wiem jak to nazwać. W miarę godnie, czasami dostałam w twarz albo coś, ale jeśli byłaś posłuszna to nic Ci nie robili...O tym co mi robili Klienci i Zayn w łóżku nie chcę mówić...-w Jej oczach znów zbierały się łzy

-Spokojnie jak nie chcesz to nie mów, o ty nic nie chcę wiedzieć, bo nie wiem czy ich nie pozabijam-na te słowa delikatnie zachichotała, zawsze się śmiała jak mówiłam, że kogoś zabiję

-Ciuchy na przebranie, kupował mi Zayn, ale wolałam nosić swoje. Chyba odpowiedziałam Ci już na wszystkie pytania, teraz ty odpowiesz na moje

-Ok, ale mam jeszcze jedno do Ciebie, najważniejsze...

-Pytaj-trochę mi zaschło w gardle na samo wspomnienie...

-Czy Oni...

 

-----------------------------------------------------------------------------

                            3 Komentarze=NEXT

Proszę o opinie w komentarzach. 

Oto link na moje drugie ff: http://we-are-a-secret-cant-be-expose.blogspot.com/ A oto jego zwiastun:  

Do napisania :) Ten rozdział trochę dłuższy w rekompensacie za rozdział 14 :)

 

3 komentarze:

Obserwatorzy

Lydia Land of Grafic