3 paź 2014

Rozdział 13

-Ty byś zrobiła to samo na moim miejscu...w ogóle sama zaoferowałam to Harry'em-po tych słowach jej oczy wyglądały jak pięciozłotówki    

-Co!!? Sama mu to zaoferowałaś!? Ty chora jesteś!?-może i jestem chora i głupia, ale robię to dla Ciebie idiotko

-Tak, sama mu to zaoferowałam, to było dla Ciebie Nessa, ale teraz nie gadajmy i idźmy na te cholerne zakupy

-Dobrze-powiedział posłusznym głosem

Spojrzałam na Harry'ego, który znów miał tą swoją głupią minę bez wyrazu. 

-Zadzwonię później to po Nas przyjedziesz-powiedziałam do Harry'ego

-A Ty...-powiedziałam wskazując Nessę-...przebierz się w to co Ci przyniosłam i idziemy na shopping-lekko się uśmiechnęła, zawsze uwielbiała zakupy i to Ona zasiała we mnie miłość do zakupów

-Ok-powiedziała wchodzą do drzwi, które znajdowały się w "Jej" pokoju

-Dobra, ale pamiętaj jedno nie posłuszeństwo, jedno przewinienie i obie zginiecie, nie ważne która zawini-powiedział kolejny raz mi grożąc

-Pamiętam...nie musisz mi tego tysiąc razy powtarzać, nie jestem głupia-och, co ja wygaduję...jestem głupia jak but, mogłam nie iść na tą imprezę. Ale wtedy nie odnalazłabym mojej kochanej Vanessy. Byłam cholernie zmieszana.

-Ja mam nadzieję-wyszeptał 

Po chwili z łazienki jeśli się nie mylę wyszła już przebrana i uczesana Vanessa, miała rozpuszczone włosy, a ciuchy które jej wybrałam były za duże, ponieważ od naszego ostatniego spotkania schudła z 7 kilo jak nic. 

Zeszłyśmy po schodach i razem z Harrym skierowałyśmy się w stronę drzwi. O dziwo nie spotkałam żadnego z dwójki kolegów Harry'ego. Skierowaliśmy się w stronę wilii Harry'ego i czekaliśmy, aż wyjedzie swoim samochodem. Spodziewałam się Range Rovera, ale on wyjechał Porsche, oczywiście czarnym. Wsiadłyśmy do tyłu i przez całą drogę wszyscy milczeliśmy, ale to nie była niezręczna cicha, ona była przyjemna. Dzięki niej przemyślałam parę spraw. Po jakiś 30 minutach  drogi stanęliśmy na parkingu centrum handlowego. Wyszliśmy z auta (Ja i Vanessa) i podeszłam pod okno kierowcy.

-Jak skończymy to po Ciebie zadzwonię, a tak poza tym nie wiem czy Ci ten bagażnik starczy więc wejz lepiej Range Rovera-powiedział ironicznie się uśmiechając 

-O to się nie martw-powiedział odjeżdżając

Pierwszym miejscem, w które poszłyśmy był Starbucks, zamówiłam nasze ulubione kawy i usiadłyśmy w kącie, gdzie nie było nikogo.

-Więc mam parę pytań jeśli to nie jest dużo-musiałam się wszystkiego dowiedzieć

-Więc pytaj, potem ja Ci zadam parę pytań-to super

-Ok

-A więc...-zaczęłam, coś czuję, że będzie tych pytań sporo

-----------------------------------------------------------------------------

                            3 Komentarze=NEXT

Proszę o opinie w komentarzach. 

Oto link na moje drugie ff: http://we-are-a-secret-cant-be-expose.blogspot.com/ A oto jego zwiastun:  

Podwyższyłam ilość komentarz, bo wierzę, że tyle osób skomentuje :)

Do napisania :) 

3 komentarze:

  1. czekam na kolejny <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Super <33333333333333333

    Dawaj szybko nexta

    Zapraszam do siebie
    http://one-story-one-life.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. super, czekam na nexta <3

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy

Lydia Land of Grafic