30 wrz 2014

Rozdział 10

-Mam parę pytań na które odpowiesz albo skończysz jeszcze gorzej niż teraz-warknął Harry, och widzę, że humorek z rana dopisuje 

-Dobra, ale...

-Ale co!?-krzyknął

-Nie drzyj ryja tylko mnie do końca wysłuchaj! Więc odpowiem na nie, ale Ty też mi odpowiesz na parę pytań. Wchodzisz w to? Nie masz nic do stracenia-błagam zgódź się, zgódź. Jezu, dłużej się nie możesz zastanawiać!? 

-Dobra tylko nie przeginaj

-Ty pierwszy pytaj-boże zlituj się, zlituj

-Więc...skąd znasz Vanessę? Dlaczego się tak wściekłaś? Dlaczego ją przytuliłaś? To na razie tyle, na razie

-A więc z Vanessą znamy się od podstawówki. Przytuliłam ją dlatego, że to moja przyjaciółka i dawno się nie widziałyśmy. Wściekłam się dlatego, bo moja najlepsza przyjaciółka ma na szyi napis "Ona jest już czyjąś własnością", och sorry to nie napis tylko blizna! 

-Mhm-wyglądał jakby coś analizował i myślał nad czymś poważnie 

-A to moje to jednak nie pytania tylko układ...prośba czy jak to se tam nazwiesz

-Zobaczmy czy się zgodzę-na jego twarzy pojawił się delikatny uśmiech

-Pytania też mam, ale to kiedy indziej-ja

-Więc proszę nie przerywaj mi dopóki nie skończę...

-Ok 

-Jeżeli wypuścisz Vanessę, to z tobą zamieszka, ale pod pewnymi warkami:

1.Pojedziemy do mojego domu po moje rzeczy.

2.Oddasz mi mój telefon.

3.Oddasz mi moją kartę wraz z torebką.

4.Nie będziesz mnie dotykał i będę mogła spać na kanapie. 

-Co Ci tak zależy na tym żeby ją wypuścił?-zapytał, kurwa musisz być taki wścibski?

-Zależy mi tak dlatego, ponieważ mam uczucia, to moja przyjaciółka i jest w fatalnym stanie

-Dobra, ale jeśli sypnie komuś to zabiję Cię w męczarniach, a potem ją. I co jakiś czas będzie tu przychodzić, żebym miał pewność, że nie zwiała z kraju-zagroził, ale to nie była groźba typu poskarżę mamie, On nie żartował

-Ok-z trudnością przełknęłam gulę formującą się w moim gardle

-Na pierwszy warunek się zgodzę na trzeci też, ale na drugi i czwarty nie-był spokojny, aż za spokojny 

-Telefon chcę tylko po to, abym mogła gadać z Vani, a co do tego czwartego, to nie lubię jak mnie ktoś dotyka, tak już jestem

-Ok telefon Ci dam, ale żebyś wiedziała, że ja umiem sprawdzić nawet usunięte SMS-y i spisy połączeń, ale dotykał Cię będę-przynajmniej na telefon się zgodził. Trzeba iść na kompromis.

-Zgoda i żebyś wiedział, że robię to tylko dlatego, że nie potrafię żyć z myślą, że Vani cierpi-och, spisałam się na pewną śmierć

-----------------------------------------------------------------------------

                            2 Komentarze=NEXT

Proszę o opinie w komentarzach. 

Oto link na moje drugie ff: http://we-are-a-secret-cant-be-expose.blogspot.com/ A oto jego zwiastun:   

Do napisania :)

 

2 komentarze:

  1. Świetny <3 <3
    Pisz szybko <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Super <3 Brak słów, pisz szybko następnego <3 <3

    Zapraszam do mnie
    http://one-story-one-life.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy

Lydia Land of Grafic